Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Związki Księżyca z Ziemią i życiem na Ziemi - Pasaż Odkryć

Godziny otwarcia:wt-pt:    8-17sb-nd:  10-17

Co nowego?

opublikowano: 3.07.2025

Czy wiesz, że bez naszego Księżyca, prawdopodobnie życie na Ziemi by nie powstało? A przynajmniej nie miałoby stabilnych warunków do powstania bardziej złożonych form. Księżyc stabilizuje oś obrotu Ziemi. Dzięki temu nie dochodzi do chaotycznych zmian jej kierunku, w efekcie czego miałyby miejsce katastrofalne zmiany klimatyczne. Powoduje pływy oceaniczne. Umożliwia to mieszanie się wód oceanicznych, co sprzyjało rozwojowi złożonych cząsteczek. Dzięki nim tworzą się strefy przejściowe między lądem a wodą, idealne dla życia amfibiotycznego.

Zderzenie, w wyniku którego powstał Księżyc, doprowadziło do stopienia i przemieszania się materii w skorupie ziemskiej, co mogło wpłynąć na skład chemiczny atmosfery i planety, dając nowe warunki do powstania życia. Księżyc działa w pewnym sensie jako tarcza chroniąca Ziemię przed uderzeniami asteroid i meteoroidów. Zmienia również kolizyjne z orbitą Ziemi trajektorie niektórych ciał niebieskich, chroniąc ją przed katastrofami.

Czy pełnia Księżyca sprzyja bezsenności?

W pewnym sensie – tak! W 2013 roku grupa naukowców z Uniwersytetu w Bazylei wykonała eksperyment na grupie 33 ochotników pozwalający sprawdzić, jak Księżyc wpływa na sen. Okazało się, że istnieje głęboka korelacja pomiędzy jego fazami a jakością snu. Otóż w okolicy pełni średni czas zasypiania wydłużył się o 5 min , a długość snu skróciła o 20. Sam sen był też płytszy, a jego jakość - gorsza. Badania hormonalne wykazały, że w czasie pełni organizmy produkowały wyraźnie mniejsze ilości melatoniny – substancji odpowiedzialnej za regulację dobowego rytmu snu. Natomiast nie udało się naukowcom odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Nie jest znany mechanizm odpowiadający za takie powiązanie.

Czy Księżyc jest nam dany na zawsze?  Oczywiście – nie!

Ostatecznym końcem naszego podwójnego układu będzie przejście Słońca w fazę czerwonego olbrzyma, co powinno nastąpić za około 5 miliardów lat. Ale zanim dojdzie do tego dramatycznego wydarzenia zwróćmy uwagę na dwa zjawiska, które dzieją się cały czas.

Po pierwsze: Księżyc oddala się od naszej planety, w tempie 3,8 cm na rok. Zjawisko to spowodowane jest istnieniem fal pływowych na Ziemi, które spowalniają obrót Ziemi o 2 milisekundy na 100 lat, jednocześnie zwiększając prędkość orbitalną Księżyca, wynoszącą go coraz wyżej. Z prostych obliczeń wynika, iż w erze dinozaurów doba trwała 23 godziny… Księżyc będzie oddalał się od nas dopóki nie zostanie osiągnięta tzw. synchronizacja pływowa, a wtedy Srebrny Glob zawiśnie nieruchomo w jednym miejscu pośród gwiazd na niebie.

Po drugie: nasz satelita kurczy się! Jak wykazały analizy zdjęć wykonanych w trakcie misji LRO (Lunar Reconnaissance Orbiter) na jego powierzchni pojawiły się liczne uskoki i „zmarszczki” będące efektem zmniejszania promienia. Szacuje się, iż promień Księżyca zmniejszył się o 50 metrów w ciągu ostatnich 900 mln lat. Zjawisko związane jest z jego stygnięciem.

Parafrazując księdza Jana Twardowskiego możemy powiedzieć: spieszmy się kochać Księżyc, tak szybko (w kosmicznej skali czasu) się zmienia!

Autorem tekstu jest Sławomir Korba