Co nowego?
Postać Świętego Mikołaja to jeden z najbardziej fascynujących przypadków transformacji historycznej osobowości w globalny symbol kultury masowej. Wbrew powszechnemu wyobrażeniu, jego historia to nie tylko opowieść o wesołym staruszku na saniach, ale przede wszystkim o akcie miłosierdzia.
Prawdziwy Mikołaj urodził się w III wieku n.e. w Patarze (Azja Mniejsza, obecnie Turcja) i pełnił funkcję biskupa w pobliskiej Mirze. Był osobą historyczną, znaną z głębokiej wiary i, co najważniejsze, wyjątkowej hojności.
Najbardziej wpływowa legenda opowiada o tym, jak Mikołaj uratował trzy ubogie dziewczęta, trzykrotnie w nocy podrzucając sakiewki ze złotem, które służyły jako posag. Ten dyskretny akt charytatywny, dokonany bez oczekiwania na wdzięczność, stał się fundamentem tradycji nocnego, potajemnego obdarowywania.
W ten sposób Kościół katolicki i prawosławny celebrują jego wspomnienie 6 grudnia. Z biegiem wieków kult biskupa Mikołaja rozprzestrzenił się po Europie, gdzie Holendrzy nazwali go Sinterklaas. Kiedy holenderscy koloniści przybyli do Nowego Jorku (ówczesnego Nowego Amsterdamu), przynieśli ze sobą tę postać.
Klucz do dzisiejszego Mikołaja tkwi w Stanach Zjednoczonych i XIX wieku.
W 1823 roku wiersz „Noc przed Bożym Narodzeniem” autorstwa Clementa Clarke’a Moore’a po raz pierwszy powiązał Mikołaja ze świętami Bożego Narodzenia. Wprowadził saneczki i latające renifery, zmienił biskupa w wesołego, małego elfa, który wchodzi przez komin.
Dalsze unowocześnienie zawdzięczamy ilustratorowi Thomasowi Nastowi
(od 1863 r.), który nadał mu znaną pulchną sylwetkę, długą brodę i ustalił jego rezydencję na Biegunie Północnym.
Mitem jest, że to reklama czarnego napoju gazowanego stworzyła czerwony strój Mikołaja. W rzeczywistości, Mikołaj był przedstawiany w różnych szatach,
w tym w czerwonych (nawiązujących do tradycyjnych szat biskupich), na długo przed XX wiekiem.
Faktem jest, że od lat 30. XX wieku artysta Haddon Sundblom, pracujący dla wspomnianej firmy, stworzył serię ikonograficznych reklam. To one utrwaliły
i globalnie ujednoliciły ten konkretny wizerunek – wesołego, korpulentnego mężczyzny w charakterystycznym czerwono-białym płaszczu.
Dzięki tej historycznej ewolucji, od IV-wiecznego biskupa po współczesną ikonę marketingu, Święty Mikołaj pozostaje jednym z najpotężniejszych i najbardziej rozpoznawalnych symboli życzliwości i magii obdarowywania.
Dziś nie brakuje jego następców i pomocników, dla tego życzymy, by i Was “odwiedził” ten hojny Jegomość.
Artykuł przygotowała Magdalena Czarniecka
